MODEL      ALFA

CENTRUM PROMOCJI ROZWOJU OSOBISTEGO MODELALFA

      SZKOŁA RELACJI, WYSTĄPIEŃ, PRZYWÓDZTWA EMOCJONALNEGO

 

ZADZWOŃ  DO NAS +48 791 540 584 

- Aaa... czyli ty uczysz jak uwodzić kobiety? - Taka reakcja to codzienność kiedy ktoś pyta mnie czym się zajmuję, odpowiadam mu wprost: zajmuję się relacjami damsko-męskimi. Wiem jak przyciągać do siebie ludzi. Nie uczę uwodzenia. Uczę bycia wartościowym i kochającym siebie człowiekiem oraz przyciągania takich ludzi do siebie.

 

 - No ale to jest trochę taka nauka jak poderwać laskę, zaliczyć i wyrwać następną - odpowiada kobieta. 

NIEEE!! Wyrwać to ja sobie mogę zęba, ale nie kobietę! Uwodzenie, uwodzenie, uwodzenie - jak mnie wkurwia to słowo! Wiesz dlaczego? Bo mówi się tak często, że to faceci uwodzą, a później jak taki gagatek wyrośnie na leszcza i nagle stwierdza, że przydałoby się poprawić relacje z kobietami, to uczy się uwodzenia bo musi je "uwieść". Uwieść - czyli zwieść, zawieść, zawodzić, uwodzić, wodzić, zwodzić. Ogólnie wodzić za nos by ktoś widział tylko to czego chcemy. 

Uwodzenie - zachowanie się w taki sposób, który przedstawia nas w innym, lepszym świetle. Uwodzenie - zachowanie mające na celu, poderwanie kogoś, spodobanie się komuś. Uwodzenie - zachowanie, które stosuje osoba, która czegoś potrzebuje. Skoro potrzebuje to znaczy, że nie ma. Skoro nie ma to znaczy, że coś z nią nie tak - BO NIE MA. 

 

A więc po co się taką osobą, która "uwodzi" interesować? Przecież to "uwodziciel - podrywacz" - ktoś o niższej wartości, ktoś kto gra, udaje. No właśnie - aż tak ciężko jest nam - społeczeństwu zrozumieć, że można świadomie dbać o relacje damsko-męskie na naprawdę wysokim poziomie - bez tanich sztuczek czy tekstów. Wysokim poziomie czyli dającym pełnię zadowolenia każdej ze stron. Wysokim czyli spójnym z moralnymi zasadami danej osoby i z nią samą. Wysokim czyli prawdziwym, szczerym, autentycznym wynikającym z przekonań. 

 

Mówi się w Polsce, że jak ktoś jest trenerem relacji damsko-męskich, to jest to taki rodzaj nauczania gdzie: 

- trener chodzi z kursantem, który ma za zadanie dostać najwięcej numerów od nieznajomych kobiet, 

- idą razem do klubu po to by kursant wyrwał i przeleciał laskę na jedną noc, 

- uczy się tekstów, technik jak zdobyć "każdą" kobietę, 

- uczy się manipulacji, przede wszystkim NLP i NLS, oraz niemoralnego wykorzystywania ludzi. 

 

Możliwe, że tak jest. Możliwe, że jest tak na większości tanich kursów, gdzie trenerami są goście, którzy aby dowartościować swoje przetyrane przez gimnazjum ego, ruchają ile popadnie, a za największy sukces uważają kolejną panienkę na liczniku. Możliwe i nawet pewne jest, że właśnie tego uczą tacy goście, których życie nie jest na tyle atrakcyjne, by ludzie sami chcieli się z nim znajdować. 

 

Dlaczego to piszę? Bo rzygać mi się chce, gdy po raz kolejny widzę faceta narzucającego się zbyt mocno kobiecie, mimo wyraźnego braku chęci z jej strony. Bo nie mogę ścierpieć gdy taki lamus myśli, że jest fajny, bo "nie daje jej za wygraną". Bo mam wrażenie jakbym żył w podstawówce, kiedy internetowi hejterzy piszą do mnie "Proud, pokaż wreszcie jak podchodzisz do kobiety". Seriously? Na tym poziomie Panowie się zatrzymaliście? Na podchodzeniu? Na "wzięciu numeru"? Na chwaleniu się licznikiem czy tym kogo ostatnio "bzyknąłem"? Bo kiedy wchodziłem w świat tzw. uwodzenia, myślałem, że aby mieć do czynienia z najatrakcyjniejszymi kobietami trzeba stosować jakieś sztuczki... Tak mi się wydawało, do momentu kiedy zadałem sobie pytanie: Czy Brad Pitt te wszystkie sztuczki i techniki zna? Czy faceci, którzy są modelami, którzy są liderami te wszystkie sztuczki znają? A może oni nie muszą ich stosować, bo najzwyczajniej w świecie są FAJNI. Może oni nie potrzebują uwodzenia? Może oni nic dodatkowego nie potrzebują? Może wystarczy, że SĄ. . . ? 

 

Czyli cały ten czas kiedy dowiadywałem się jak obchodzić opory, przełamywać bariery, budować napięcie itd., cały ten czas był jak psu w dupę? Czyli okazało się, że mogłem do tych samych efektów dojść zupełnie inną drogą? Prostszą? Wynikającą ze zrozumienia, a nie z wyuczenia? TAK!!! Uwodzenie? Bardzo lubię być uwodzony. Przez innych rzecz jasna. 

Panowie! Zamiast uczyć się jak uwodzić, odwróć role! Zamiast pokazywać to czego nie masz, pracuj nad tym! Pracuj nad wartościami, tak by ludzie do Ciebie ciągnęli, a nie Ty do nich. 

 

Ode mnie kilka rad na szybkości na uwodzące życie: 

1. Wstawaj 3 godziny przed pracą. 

2. Medytuj rano i wieczorem i wyrażaj wdzięczność za miniony dzień. 

3. Codziennie jedz przynajmniej jeden owoc. 

4. Jak nie chodzisz na siłownię to codziennie rób pompki - zacznij od 20 i każdego dnia zwiększaj o jedną. 

5. Wypisuj zadania do wykonania na każdy dzień. 

6. Każdego dnia w drodze do pracy/uczelnię słuchaj audiobooków bądź czytaj literaturę. 

7. Uśmiechaj się do każdego człowieka, bo każdy człowiek jest odbiciem Ciebie. 

8. Jeżeli ktoś odpowiada Ci uśmiechem bądź wasze spojrzenia się krzyżują - podejdź i porozmawiaj - dowiedz się czegoś, daj komuś komplement, zostaw jego i swój świat lepszym. 

9. Żyj w porządku i czystości. 

10. Spotykaj się z nowo poznanymi ludźmi - przynajmniej 3 razy w tygodniu. 

 

Rady napisane ad hoc. Do każdej z nich stosuję się i przestrzegam. Masz swoje propozycje czynności, które sprawiają, że Twoje życie jest uwodzące? Napisz! Masz swoje metody, które stosujesz dzięki, którym ruchasz/bzykasz/jesteś królem parkietu? Gówno mnie one obchodzą. Ja nie mam żadnych. Nie potrzebuję. Jestem. Masz coś jeszcze do powiedzenia? To zamknij mordę i zacznij działać. Nie udowadniaj mi, że jesteś fajny tylko zrób tak żebym, nie potrzebował dowodów. Nie pokazuj mi ile masz na koncie czy na liczniku - bo to świadczy właśnie o Twoim koncie i o Twoim mózgu. 

Pokaż mi jak mogę się z Tobą poczuć. Pokaż ludziom jak mogą się czuć z Tobą - bez ubrań, metek, samochodów, tekstów czy zegarków. Wycisz się, posłuchaj serca, posłuchaj siebie, spójrz sobie w oczy i powiedz "kocham Cię". A następnie myśl o tym, gdy patrzysz w oczy komukolwiek innemu. 

 

Ludzie są tylko Twoim odbiciem. Twoje otoczenie wyraża dokładnie Ciebie. Więc nie pieprz więcej tylko żyj tak jak CZUJESZ NAPRAWDĘ.

Czym tak na prawdę jest uwodzenie kobiet...

Uwodzenie kobiet to przeżytek.

Uwodzenie kobiet to manipulacja.

Uwodzenie kobiet jest złe.

Uwodzenie jest dla frajerów.

Uwodzenie kobiet jest złe.

Uwodzenie kobiet jest nieetyczne.

Uwodzenie kobiet jest niezdrowe.

Uwodzenie kobiet to czysta kalkulacja ludzi słabych.

Uwodzenie kobiet to wyrażenie swojej niedoskonałości.

Uwodzenie kobiet to brak świadomości swojej wartości.

Uwodzenie kobiet wynika z braku pewności siebie.

Uwodzenie kobiet prowadzi do bycia beta.

Uwodzenie kobiet wynika z niezrozumienia podstawowych relacji społecznych.

Uwodzenie kobiet to nieudolna interakcja społeczna.

Uwodzenie kobiet nie jest powodem do dumy.

Uwodzenie kobiet wynika z niezrozumienia sebie.

Uwodzenie kobiet ukazuje słabość faceta.

Uwodzenie kobiet to iluzja relacji.

Uwodzenie kobiet to mechanizm obronny.

Uwodzenie kobiet jest godne pożałowania.

Uwodzenie kobiet to strata wartościowego czasu.

Uwodzenie kobiet wynika z braku zrozumienia relacji społecznych.

Uwodzenie kobiet nakłada na faceta przykre konsekwencje.

Uwodzenie kobiet to podlizywanie się.

Uwodzenie kobiet to stawianie się w pozycji niższej, niż jest się na prawdę.

Uwodzenie kobiet wynika z desperacji.

Uwodzenie kobiet to wzorzec kulturowy, którego nie powinno być.

Uwodzenie kobiet to brak jasnego przekazu.

Uwodzenie kobiet jest odpowiedzią na seksualne bodźce dzisiejszego świata.

Prywatnie

Biznesowo

Prywatnie